Cięcia benefitów dla imigrantów

Kolejne zmiany w benefitach

Kraje Europejskie robią wszystko aby zapobiec kolejnej fali imigrantów i oszustw. Chcą wprowadzić radykalne zmiany w prawie dostępu do benefitów. Uważają, że imigranci zanim dostaną benefity muszą dać coś od siebie. Kraje Unii Europejskiej podążają za Wielką Brytanią, która domaga się zmian w kwestii pomocy społecznej.

Minister spraw zagranicznych Danii Kristian Jensen powiedział, że nowi imigranci, którzy przybywają do kraju, nie powinni od razu ubiegać się o świadczenia i wsparcie finansowe. Nie odbywa się to bez wpływu na gospodarkę tego kraju. „Myślę, że rozsądnie byłoby wprowadzić wymóg jakiegoś wkładu przed otrzymywaniem świadczeń. Uważam, że stworzyłoby to większe zrozumienie dla ruchu robotniczego w Danii” mówi polityk.

Pierwsze próby przeforsowania tej ustawy w rządzie zostały odrzucone, twierdząc, że narusza on przepisy Unii Europejskiej. Teraz jednak sytuacja wygląda inaczej i rząd już zapowiedział wdrożenie tego przepisu. Wszystko wskazuje na to, że pracujący duńscy obywatele będą odprowadzać składki na fundusz dla bezrobotnych. Nie mają jeszcze konkretnego planu, ale już wiedzą, że ograniczenia miałyby być do alimentów oraz zasiłku dla bezrobotnych.

Minister spraw zagranicznych uważa, że: „Duński pracownik może otrzymać zasiłek dla bezrobotnych po tym, jak wykażą, że odprowadzali składki do duńskiego funduszu ubezpieczeń na wypadek bezrobocia. To samo powinno zastosować się do osób pochodzących z innych krajów Unii Europejskiej”.

Sprawa została nagłośniona, kiedy okazało się, że jeden z syryjskich imigrantów, który przybył do Danii z jedną żoną i ośmiorgiem dzieci, potem sprowadził drugą żonę z 12 dzieci. Mężczyzna twierdził, że jest zbyt chory, by pracować. Otrzymywał świadczenia, które rocznie kosztowały Danię prawie 215 tysięcy duńskich koron (prawie 22 tysiące funtów).

Źródło: Express.co.uk

Zostaw Komentarz

Zostaw komentarz

Twoj email nie będzie publikowany.