Klucz do udanego związku

klucz-do-udanego-zwiazku

Amerykański serwis swatkowy eHarmony, który w 2010 roku miał ponad 33 mln użytkowników na świecie, dysponuje własnym laboratorium badawczym.

Grupa naukowców dowodzona przez dr. Giana Gonzagę, psychologa z University of Southern California, obserwuje tam długoletnie małżeństwa i świeże pary, żeby znaleźć klucz do udanego związku.

„Przez lata wypracowaliśmy algorytm, który sprawdza dopasowanie osób na podstawie 29 wymiarów kompatybilności, m.in. seksualnej pasji, duchowości, zainteresowań i dojrzałości emocjonalnej” – tłumaczy Gonzaga.

Test psychometryczny eHarmony składa się z 300 pytań, które sprawdzają wszystko, od ulubionego dania, sportu i filozofii życia przez analizę przeżytych traum i radości aż do wyobrażeń idealnego związku.


„Ludzie są singlami najczęściej nie dlatego, że są dla innych nieinteresujący, ale ponieważ szukają nieodpowiednich partnerów” – pociesza Gonzaga. Serwis tylko w 2009 roku skojarzył aż pięć procent amerykańskich małżeństw.

„Miłość to po prostu chemia i geny. Ludzie nie różnią się pod tym względem specjalnie od zwierząt” – przyznaje popularna amerykańska „guru miłości” i profesor antropologii Helen Fisher. I chyba wie, co mówi.

Od 30 lat to główny przedmiot jej badań na Rutgers University w New Jersey. Napisała na ten temat pięć bestsellerów, m.in. „Anatomię miłości” oraz „Dlaczego ona? Dlaczego on?”. Od czego według niej zależy ten pierwszy impuls miłosny, który sprawia, że zalewa nas fenyloetyloamina i przy danej osobie tracimy głowę, pocą nam się dłonie, plącze język, a motyle wypełniają żołądek?

Na decyzję, czy „to ten/ta” ciało ma nie więcej niż 90 sekund. W pierwszej fazie, którą najczęściej jest pożądanie, rządzą nami hormony, a dokładnie testosteron i estrogen. Na etapie romantycznego przyciągania, które najczęściej objawia się tym, że nie możemy przestać o kimś myśleć, oddajemy się we władanie trzech neuroprzekaźników: adrenaliny, dopaminy i serotoniny.

W ostatnim stadium przywiązania, dzięki któremu pary zostają ze sobą na tyle długo, żeby spłodzić i wychować potomstwo, miłość stymulowana jest przez kolejne dwa hormony, oksytocynę i wazopresynę. W sumie u zakochanych pobudzonych zostaje aż 12 obszarów w mózgu!

Tamara Brown uważa, że genetyka to osiągnięcie przełomowe w szukaniu miłości online. „W naturze najlepszym testem jest po prostu szybsze bicie serca i motyle w żołądku. W czasach randek internetowych genetyka po prostu pomaga przeskoczyć ludziom wirtualne bariery i szybciej znajdować właściwą osobę” – tłumaczy badaczka.

Jeśli więc miłość nie znajduje drogi do ciebie, ty musisz znaleźć drogę do niej. Czy to za pomocą wirtualnej platformy randkowej, aplikacji na komórkę, czy testu DNA. A jeśli i to się nie powiedzie, nie przejmuj się. Naukowcy na pewno właśnie pracują nad kolejną formułą miłosnego szczęścia.

Serwis eHarmony powstał w 2000 roku. Obecnie w jego bazie jest ponad 12 milionów zarejestrowanych użytkowników, dzięki czemu jest jedną z największych tego typu stron.


Źródło: Focus & Pixabay

 

Zostaw Komentarz

Zostaw komentarz

Twoj email nie będzie publikowany.