Kobieta, która zapisała się w historii ludzkości

Wizja końca świata

Choć ukończyła zaledwie trzy klasy szkoły podstawowej i przez całe życie miała ogromne problemy ze zdrowiem, napisała czterdzieści książek oraz blisko pięć tysięcy artykułów, stając się najczęściej tłumaczoną autorką w historii literatury. Dla członków Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego Ellen Gould White pozostaje także prorokiem, a jej pisma – „stałym i autorytatywnym źródłem prawdy”.

Przyszła na świat 26 listopada 1827 roku w małej mieścinie Gorham, w stanie Maine. Jej ojcem był Robert Harmon, ubogi farmer, który dla utrzymania rodziny trudnił się m.in. wyrobem kapeluszy. Ellen, razem z siostrą bliźniaczką Elizbeth, od dziecka pomagała ojcu w warsztacie.

Miała dziewięć lat, gdy doszło do zdarzenia, które wpłynęło na całe jej późniejsze życie. „Szłam z moją siostrą i z jedną koleżanką szkolną przez łąkę w Portland, kiedy jakaś dziewczyna w wieku około trzynastu lat z powodu jakiejś drobnostki wpadła w gniew i rzuciła kamieniem, który mnie uderzył w nos. Zostałam okaleczona, straciłam przytomność i upadłam na ziemię” – wspominała po latach.

Ellen zapadła w śpiączkę na prawie trzy tygodnie. Kiedy odzyskała świadomość, okazało się, że nie jest w stanie funkcjonować tak, jak przed wypadkiem. Przez wiele miesięcy leżała w łóżku, nie mogła na niczym skupić uwagi i z ogromną trudnością przyswajała wiedzę, co sprawiło, że zakończyła edukację na trzeciej klasie podstawówki.

Nigdy nie odzyskała pełnej sprawności fizycznej, a kłopoty ze zdrowiem towarzyszyły jej przez całe życie. Być może to spowodowało, że zaczęły pochłaniać ją kwestie duchowe. W 1840 r. razem z rodzicami została przyjęta do kościoła metodystów, przyjmując chrzest poprzez zanurzenie w wodach Oceanu Atlantyckiego.

Ogromne wrażenie zrobiły na Ellen odczyty wygłaszane przez Williama Millera, byłego rolnika, który po kilku latach studiowania Biblii doszedł do wniosku, że księga zawiera zakodowane informacje dotyczące końca świata i ponownego przyjścia Jezusa Chrystusa. Według jego wyliczeń miało to nastąpić niebawem.

„(…) Przez kilka nocy nie mogłam dobrze spać, modliłam się ciągle, by być gotową na przyjście Jezusa. Byłam pouczana, że przed przyjściem Chrystusa upłynie tysiąc lat, kiedy przyjdzie na obłokach, ale teraz usłyszałam zaskakujące poselstwo, że Jezus ma przyjść w roku 1843 r.” – pisała Ellen.

W oczekiwaniu na koniec świata

Kilkunastoletnia dziewczyna bardzo przejęła się wizją rychłego końca świata. Czasu na zbawienie dusz było niewiele, dlatego postanowiła zrobić wszystko, co w jej mocy, aby „prowadzić grzeszników do światła prawdy”. Razem z Elizabeth oraz starszą siostrą Sarą zamierzały zarobić jak najwięcej pieniędzy, aby mieć za co kupić religijne książki i broszury, a potem za darmo rozdawać je wszystkim wokół. Z powodu braku funduszy planu nie udało się zrealizować, ale kilka lat później Ellen wcieliła w życie pomysł masowego kolportażu materiałów duszpasterskich, z czego do dziś słynie stworzony przez nią Kościół Adwentystów Dnia Siódmego.

W 1843 r. z napięciem czekała na zapowiedziane przez Williama Millera powtórne przyjście Jezusa. Bezskutecznie. „Rozczarowanie oczekujących było wielkie. Szydercy triumfowali, a słabi i tchórzliwi przyłączali się do nich” – relacjonowała.

Rok później Ellen doznała pierwszego objawienia. Przez następne 20 lat doświadczyła ponoć około stu, a zdaniem niektórych nawet dwustu rozmaitych wizji. Tak opisywała jedną z nich: „Gdy Jezus zstępował na obłoku, spowity płomieniami ognia, srebrna trąba rozbrzmiewała. Jego wzrok spoczął na grobach śpiących świętych, kiedy podniósł oczy i ręce do nieba, i zawołał: <<Przebudźcie się, przebudźcie się, przebudźcie się śpiący w prochu ziemi i powstańcie!>>. Wtedy nastąpiło potężne trzęsienie ziemi. Groby otwarły się i martwi powstali odziani w nieśmiertelność. 144 tysiące zawołały głośno: <<Alleluja!>>, gdy rozpoznali swoich przyjaciół, których zabrała im śmierć. W tym samym momencie zostaliśmy przemienieni i pochwyceni razem z nimi na spotkanie Pana w powietrzu. Wstąpiliśmy wszyscy razem na obłok i przez siedem dni unosiliśmy się do morza ze szkła, gdzie Jezus osobiście włożył swoją prawicą korony na nasze głowy. Dał nam także złote harfy i palmy zwycięstwa”.

Narodziny proroka

Młoda kobieta zaangażowała się w działalność ruchu adwentystycznego, którego inicjatorem był Miller, ale po rozczarowaniu jego niespełnionym proroctwem dotyczącym końca świata, kontrolę nad zgromadzeniem przejęli inni, wśród nich młody kaznodzieja, Jakub White. Ellen poznała go podczas spotkania w Orrington. Szybko połączyła ich przyjaźń, a później także miłość. 30 września 1846 r. stanęli na ślubnym kobiercu.
Chorowita kobieta kilka razy była bliska śmierci, ale dzięki – jak twierdziła bożej pomocy – za każdym razem następowało cudowne uleczenie. Rok po ślubie urodziła pierwszego syna, Henry’ego Nicholsa.

Rodzina klepała biedę. „Wszystko wskazywało na to, że będziemy musieli żyć z wiary” – napisała White i jak się niebawem okazało, miała rację. W 1863 r. oficjalnie powołano do życia Kościół Adwentystów Dnia Siódmego, którego Ellen i jej mąż stali się ważnymi postaciami. Religijne wizje spisywane przez kobietę uczyniły z niej proroka nowego ruchu.

Potrafiła też na nich nieźle zarabiać. „Po widzeniu powiedziałam do męża: Mam dla ciebie poselstwo. Musisz rozpocząć drukować broszurki i rozsyłać je do ludzi. Na początek niech to będą małe druki, ale gdy ludzie przeczytają, wyślą ci środki przeznaczone na drukowanie i to się uda. Pokazano mi, że od tego skromnego początku, rozejdą się promienie światła, które rozjaśnią świat” – wspominała.

Publiczna aktywność odbijała się jednak na rodzinie. Ellen oddała syna pod opiekę innych ludzi. „Trudno było rozstać się z dzieckiem. Jego smutna twarzyczka, gdy go opuszczałam, była przede mną dzień i noc. Ale dzięki Pańskiej pomocy uwolniłam się od tego i zajęłam się pracą dla dobra innych” – relacjonowała.

Bogu nie podoba się jedzenie mięsa?

Ellen G. White napisała 40 książek i ponad pięć tysięcy artykułów. Jej teksty są uznawane przez adwentystów za „stałe i autorytatywne źródło prawdy, dostarczające Kościołowi pociechy, myśli przewodnich, wskazówek i szansy poprawy”.

Jednym z najsłynniejszych dzieł Amerykanki jest „Wielki bój”, który doczekał się wydań w ponad stu językach świata. Oprócz przemyśleń religijno-doktrynalnych, White poruszała też kwestie bliskie każdemu człowiekowi, np. dotyczące… odżywiania. Była wielką propagatorką wegetarianizmu.

„Wśród tych, którzy oczekują przyjścia Pańskiego, jedzenie mięsa będzie ostatecznie odrzucone: mięso przestanie być częścią składową ich diety. Powinniśmy stale o tym pamiętać i w takim kierunku podążać. Nie myślę, abyśmy jedząc mięso, byli w zgodzie z tym światłem, jakie Bogu podobało się nam dać” – pisała.

Twierdziła też, że konsekwencją diety bogatej w tłuszcze zwierzęce jest m.in. obniżenie się wzrostu człowieka i długości jego życia, a także większa skłonność do różnych chorób. „Mięsne pokarmy obniżają wartość krwi. Ugotujcie mięso z przyprawami i jedzcie je oraz tłuste ciasta, a będziecie mieli niskiej jakości krew” – ostrzegała.

W drugiej połowie XX wieku rozgorzała debata nad rzekomo plagiatorskim charakterem twórczości Ellen G. White. Wielu zarzucało jej również nadinterpretację i przeinaczanie Biblii. Krytycy stworzyli długą listę dzieł, z których miała korzystać. „Używała pism innych ludzi, jednak przez sposób ich używania uczyniła je unikalnie własnymi, etycznie jak i prawnie” – stwierdził Vincent L. Ramik, prawnik wynajęty przez adwentystów.

Nie zmienia to faktu, że m.in. dzięki aktywności White i jej twórczości ruch adwentystyczny rozrósł się od garstki wierzących do ogólnoświatowego zgromadzenia liczącego ponad 130 tysięcy wyznawców. Dziś jest ich ponad 16 milionów.

Ellen spędziła ostatnie lata życia w posiadłości Elmshaven, znajdującej się niedaleko kalifornijskiego miasteczka Saint Helen. Zmarła w wieku 69 lat.

Źródło: Kobieta.wp.pl, Wikimedia Commons – Uznanie Autorstwa CC BY 

Zostaw Komentarz

Zostaw komentarz

Twoj email nie będzie publikowany.