Matka porwała syna

polka porwala syna

Policja w Rochester chce wysłać europejski nakaz aresztowania, aby odnaleźć Jolantę M., która porwała bezprawnie swojego 7-letniego syna. Jego ojciec wraz z innymi mieszkańcami Wysp chce jak najbardziej rozgłosić sprawę – dotarła już nie tylko do mediów, ale i samego premiera Wysp.

Jak informuje Kent Online, policja oczekuje na europejski nakaz aresztowania, który zaangażuje funkcjonariuszy w całej Europie, by pomóc odnaleźć Polkę i chłopca. Policjanci uważają, że przebywają oni w Polsce, gdzie zapadł też ostateczny wyrok odnośnie zamieszkania 7-latka z tatą w Rochester.

Wyrok ten Jolanta M. usłyszała najpierw w Wielkiej Brytanii, a dopiero później w swojej ojczyźnie. Następnie zabrała syna Maxa Bagnalla ze szkoły, zmieniła numer telefonu, usunęła konta społecznościowe i zniknęła. Ojciec Alex nie widział 7-latka od sierpnia zeszłego roku.

W całej Wielkiej Brytanii zainteresowano się sprawą porwanego chłopca. Założono nawet specjalną grupę na Facebooku, nazwaną #BringMaxBack. W tej sprawie interweniowano też do najważniejszych osób w państwie, m.in. do premiera Davida Camerona.

Kelly Tolhurst, poseł z Rochester, zaangażował się w całą sprawę i liczy, że uda się odnaleźć kobietę razem z chłopcem. – W tej chwili śledztwo dotyczące ich pobytu przejęła polska policja. Brytyjscy funkcjonariusze cały czas współpracują z władzami w Polsce. Poruszyłem także ten problem z jednym z polskich posłów. Mam nadzieję, że niedługo wszystko się wyjaśni – mówi.

Jednak dziadek Maxa, Andy Bagnall, uważa, że służby nadal robią za mało, by odnaleźć jego wnuka. – Dobrze, że polska strona zaczęła pomagać, ale prawda jest taka, że to nadal może zająć nawet z rok, by to wszystko wyjaśnić. Policjanci mówią, że na 95 procent wiedzą, gdzie znajduje się Jolanta M., ale nadal jej nie zlokalizowali – tłumaczy.

Zostaw Komentarz

Zostaw komentarz

Twoj email nie będzie publikowany.