Mąż katował żonę, ślady krwi były nawet na ścianach

W Chichach w gminie Żagań w nocy z czwartku na piątek 1 września rozegrała się tragedia. Pijany mąż tak pobił swoją 43-letnią żonę Barbarę, że policjanci odkryli ślady krwi nawet na ścianach. Kobieta zmarła w szpitalu.

Podobnie było w miniony piątek. 42-letni Krzysztof wrócił do domu, po czym w furii zaczął kopać i uderzać kobietę. Siła ciosów musiała być ogromna. Co więcej, mężczyzna nie wpuścił do środka rodziny swojej żony. Kobieta umierała na podłodze. Gdy trafiła do szpitala, było za późno. Jej prześladowca uciekł z mieszkańca. Został zatrzymany przez policję.

Polskiej rodzinie odmówiono adopcji brytyjskich dzieci, bo są chrześcijanami

Prokuratura nie ujawnia szczegółów tragedii. Wiadomo, że zlecona została sekcja zwłok.

– Na razie mężczyźnie postawiono zarzut pobicia. Będziemy starać się wykazać, że to nie było tylko pobicie, ale zabójstwo. Mąż znęcał się nad swoją żoną przez wiele lat i efektem tego jest śmierć kobiety – poinformował Piotr Majchrzak, oskarżyciel posiłkowy rodziny ofiary.

 

Zostaw Komentarz

Zostaw komentarz

Twoj email nie będzie publikowany.