NHS szuka oszczędności

NHS szuka oszczędności

NHS szuka oszczędności. Jednym z pomysłów jest zaktualizowanie list pacjentów. Dlatego osoby, które nie były u lekarza przez ostatnie pięć lat, stracą dostęp do leczenia w swoich przychodniach. Aby tego uniknąć, trzeba odpowiedzieć na listy, który otrzymamy.

The Guardian, informuje, że regionalne oddziały NHS England wprowadzają “czystki” wśród pacjentów. Przychodnie zaczeły już usuwać pacjentów ze swoich list, którzy od przynajmniej pięciu lat nie byli u lekarza. Przychodnie wysyłają do dwóch listów z upomieniem. Jeżeli po drugim przychodnia nie dostanie odpowiedzi, to osoba automatycznie zostanie wykreślona z listy pacjentów. Takie praktyki są już wprowadzone we Wschodniej Anglii, ale to tylko kwestia czasu i będą wdrożone w innych rejonach Wielkiej Brytanii.

Ma to być sposób na znalezienie oszczędności i uporządkowanie danych. W latach 2013 i 2014 średni koszt, jaki przychodnie przeznaczały na swoich pacjentów, to 136 funtów na osobę, które otrzymywały z NHS. Przedstawiciele NHS chcą aby przychodnie udowodniły, że pacjenici na któych otrzymują pieniądze nadal są ich pacjentami, to pozwoli na uporządkowanie i usunięcie z list osób które przeprowadziły się lub umarły.

Niektórzy twierdzą, że takie posunięcie może niesprawiedliwie dotknąć wielu pacjentów. Jednymi z nich są młodzi ludzie którzy z reguły nie potrzebują chodzić do lekarzy, jak również mężczyźni w wieku od 20 do 45 lat, którzy z reguły rzadziej odwiedzają swoich lekarzy.

Dr Richard Vautrey z British Medical Association wyjaśnia, że pomysł ten tylko bardziej skomplikuje sprawę. – Taki program jak ten poirytuje jedynie naszych pacjentów. Wiele osób będzie myślało, że jest to pomysł konkretnych przychodni, a nie odgórny program NHS. To pogorszy relacje pomiędzy lekarzem a pacjentem. Nie wydaje mi się że jest dobre, aby karać ludzi za to, że są zdrowi i rozsądnie wykorzystują usługi lekarskie – dodaje.

Dane z 2012 roku pokazują, że lekarze pierwszego kontaktu dostawali pieniądze na tysiące pacjentów, którzy nie korzystali już z ich usług z różnych względów. Jedynie w Anglii i Walii naliczono 95 000 osób, które m.in. wyprowadziły się z Wysp lub umarły, a nadal widniały na listach w przychodniach.

Zostaw Komentarz

Zostaw komentarz

Twoj email nie będzie publikowany.