Rodzice rzucali w siebie niemowlakiem

Tragiczne wydarzenia rozegrały się w czwartkową noc w jednym z mieszkań przy ulicy Obrońców Westerplatte w Łodzi. Ciężko ranny niemowlak trafił do szpitala.

W nocy z środy na czwartek (20 lipca) policjanci otrzymali zgłoszenie o awanturze rodzinnej w jednym z mieszkań w kamienicy przy ulicy Obrońców Westerplatte na łódzkich Bałutach. Ze zgłoszenia wynikało, że kobieta mogła zostać pobita przez swojego partnera. Na miejscu patrol policji zastał pijanych rodziców i rannego ośmiomiesięcznego chłopczyka.

Dziecko miało widocznego bardzo dużego guza. Policjanci wezwali drugą karetkę. Zostało przewiezione do szpitala im. Konopnickiej w Łodzi, gdzie lekarze walczą o jego zdrowie. Udało nam się ustalić, że obrażenia główki nie zagrażają jego życiu.

Zamrożenie wysokości zasiłków

– Ojciec chłopca miał w organizmie blisko 2, 5 promila alkoholu, matka około 2 promili. Wcześniej pod tym adresem nie było interwencji policji. Rodzina nie była objęta procedurą niebieskiej karty – mówi mł. insp. Joanna Kącka z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

– Rodzice zostali zatrzymani przez policjantów do wyjaśnienia. Wszelkie czynności z zatrzymanymi będą wykonane po ich wytrzeźwieniu. Z naszych informacji wynika, że rodzice w czasie kłótni rzucali w siebie nawzajem malutkim dzieckiem.

– Z uzyskanych przez funkcjonariuszy policji informacji wynika, że podczas wcześniejszej awantury kobieta rzuciła chłopca w kierunku swojego partnera. Ten złapał dziecko, zanim jednak to nastąpiło, uderzyło ono główką o komodę – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

– Dzisiaj jeszcze opinię co do stopnia i mechanizmu powstania obrażeń, wyda biegły z zakresu medycyny sądowej.

Kobieta została poddana badaniu, przez lekarza który nie dopatrzył się przeciwwskazań do jej pobyty w policyjnej izbie zatrzymań. Jednocześnie policjanci będą też sprawdzać inne okoliczności, gdyż zachodzi podejrzenie, że 35-latek znęcał się nad swoją partnerką.

– Kobieta miała obrażenia na ciele wskazujące na przemoc. Ze wstępnych ustaleń nie wynika, aby chłopiec miał inne obrażenia świadczące o znęcaniu się nad nim w przeszłości – dodaje mł. insp. Joanna Kącka.

– W mieszkaniu policjanci przeprowadzili szczegółowe oględziny. Funkcjonariusze ustalają osoby, które miały kontakt z tą rodziną i mogły mieć wiedzę co do sprawowania opieki nad maluchem.

Sąsiedzi zatrzymanych są wstrząśnięci tym, co się stało. Przyznają, że nie znali sąsiadów, bo ci wprowadzili się do mieszkania przy Obrońców Westerplatte zaledwie kilka tygodni temu. – Choć mieszkam klatkę obok, to już kolejny raz słyszałam głośny płacz dziecka – mówi nam pani Jadwiga.

Do piątku prokurator podejmie decyzję co do postawienia zatrzymanym zarzutów. – Niewątpliwie stan poważnej nietrzeźwości uzasadnia rozważenie czy rodzice nie narazili chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co w przypadku rodziców jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 5. Wpływ na treść zarzutów będzie miała także opinia co do stopnia obrażeń. W sprawie gromadzony jest materiał dowodowy. Trwają przesłuchania świadków – dodaje Krzysztof Kopania.

Rząd Wielkiej Brytanii zapłaci imigrantom za opuszczenie kraju

Źródło: Dziennik Łódzki

Zostaw Komentarz

Zostaw komentarz

Twoj email nie będzie publikowany.