Szkoły w UK mają problemy finansowe

Wydłurzone godziny w szkole

Kto by pomyślał, że aż tak wiele szkół w Wielkiej Brytanii dotyka kryzys finansowy. Dyrektorzy muszą szukać oszczędności a co niektórzy oznajmili, że gotowi są wprowadzić radykalne zmiany i skrócić długość lekcji, a nawet tydzień nauki do 4 dni. Takie rozwiązanie problemu odbije się nie tylko na edukacji dzieci ale również kieszeni rodziców, którzy będą musieli zapłacić za opiekę nad dziećmi w tym czasie, gdyż sami będą w pracy.

Według raportu Browne Jacobson and the Association of School and College Leaders (ASCL) aż 900 dyrektorów angielskich szkół, czyli około 94 procent, jest niezadowolonych z planów finansowania szkół, jakie zarządziły obecne władze Wielkiej Brytanii.


– Jest oczywiste, że dyrektorzy szkół w całym kraju stoją w obliczu prawdziwego kryzysu finansowego, a opóźnienie wdrożenia nowej formuły finansowania oznacza, że wiele szkół żyje na finansowym ostrzu noża. Widzimy, że niektóre szkoły poważnie rozważają skrócenie dnia nauczania lub przejście na 4-dniowy tydzień nauki – mówi Nick Mackenzie reprezentująca Browne Jacobson.

– Zdaję sobie sprawę, że zmiany postawią rodziców przed dodatkowymi kosztami opieki nad dziećmi, które będą musieli ponieść, jeśli zdecydujemy się to zrobić. Ale nie możemy uruchomić szkoły w taki sposób jak do tej pory z pieniędzmi, jakie dostajemy w tej chwili – komentuje Mark Anstiss, dyrektor jednej ze szkół w Bognor Regis.

Krajowy Związek Nauczycieli (NUT) i Stowarzyszenie Nauczycieli i Wykładowców (ATL) wezwały rząd do zwiększenia finansowania szkół.

– Chcemy, aby wszystkie szkoły miały dostęp do zasobów, których potrzebują, aby każdy uczeń, niezależnie od pochodzenia lub zdolności może osiągnąć swój pełny potencjał – komentuje rzecznik Departamentu Edukacji.

Źródło: BBC

Zostaw Komentarz

Zostaw komentarz

Twoj email nie będzie publikowany.