Szokujące informacje brytyjskich mediów ws śmierci Magdy Żuk

 

 Brytyjskie media ujawniły kulisy rozmowy z dyrektorem egipskiego szpitala na temat Magdaleny Żuk. Mohamed Sami Gomaa miał powiedzieć w rozmowie z kanałem CBC, że Polka usiłowała wyskoczyć ze szpitalnego okna kilka razy. Później miała zostać przywiązana do łóżka, ale – jak twierdzi personel – Magdalena Żuk zdołała uciec, zaatakować pielęgniarkę i wyskoczyć z okna.

Polscy śledczy badają czy Magdalena Żuk, która zmarła w egipskim szpitalu w zeszłym miesiącu, mogła paść ofiarą handlu ludźmi i zorganizowanej przestępczości – donosi BBC.

Sensacyjne okoliczności wyjazdu i śmierci Magdy Żuk. Wyniki śledztwa agencji detektywistycznej Lampart

Według brytyjskich dziennikarzy, egipscy śledczy zaprzeczyli jakoby Magdalena Żuk była molestowana seksualnie przez personel hotelowy oraz że była narkotyzowana i zgwałcona.

Dyrektor egipskiego szpitala Mohamed Sami Gomaa powiedział w rozmowie z kanałem CBC, że Magdalena Żuk próbowała rzucić się z okna kilka razy. Później – jak twierdzi personel – miała zostać przywiązana do łóżka, jednak udało jej się uciec, zaatakować pielęgniarkę i wyskoczyć z okna.

Dyrektor przyznał również, że kobieta nie została zbadana pod kątem gwałtu, ponieważ nie złożyła skargi – informuje BBC.

Egipt – Poznaj Prawdę

Rutkowski w pogoni za mordercami Magdy Żuk

Brytyjskie media podkreślają też, że według polskiego MSZ odpowiedzialność za wyjaśnienie okoliczności śmierci Magdaleny Żuk leży po stronie egipskich władz.

Polka pochodząca ze Zgorzelca (woj. dolnośląskie) we wtorek 25 kwietnia poleciała na urlop do Egiptu. Po dwóch dniach urwał się z nią kontakt. Dopiero w piątek, partner Magdaleny Żuk, który został w Polsce, skontaktował się z rezydentem biura podróży, które organizowało wycieczkę.

Podczas kilkunastominutowej wideo-rozmowy Magdalena Żuk płakała, była zdenerwowana i przerażona. – Co ci jest Madziu, co oni ci zrobili? – to pytanie wielokrotnie zadawał Markus, partner dziewczyny. Odpowiedzi Magdaleny były chaotyczne i niezrozumiałe. – Nie mogę mówić, co się stało. Zabierz mnie stąd, proszę – mówiła nerwowo dziewczyna. Poźniej dodała: – To nic nie da, że ja ci powiem. Ja nie wrócę już stąd.

Tego samego dnia rodzina Magdaleny Żuk dowiedziała się od rezydenta, że dziewczyna jest w złym stanie psychicznym i musi trafić do szpitala. Dwa dni później, w niedzielę, zmarła.

Co się stało z Magdą?

Następna strona

Zostaw Komentarz

Zostaw komentarz

Twoj email nie będzie publikowany.